Ataman

Ej, ty, ojcze atamanie,
Ukraina ¶pi w najlepsze.
¦pi± sokoły na kurhanie
I stanęła woda w Dnieprze!
Koń już ledwie nogi wlecze,
Człek tak żyje, a nie żyje,
Czas nie płynie, ale ciecze –
Gdzie¶ w limanie czajka gnije!

Wyhowskiego szabl± krzyw±
Mała bawi się dziecina,
Ty kozacze ¶pisz leniwo –
Płacze matka Ukraina!
Skowroneczek strzepn±ł piórka,
Gdzie¶ na stepie orzeł kracze,
Rwie się padrwa i przepiórka –
A ty jeno ¶pisz kozacze.

Ej, ty ojcze atamanie,
Niech nad tob± się użalę,
Gdy tak dalej pozostanie,
To chatynkę swoj± spalę.
Spisy w drobne drzazgi złamię –
Szablę rzucę na dno morza,
Sam się skryję na kurhanie
W dzikich stepach Zaporoża.

(przysłał Andrzej Andrzejewski)

Powrót do strony głównej

Aktualizacja: 2008-02-05