Ballada o nocy czerwcowej

(Konstanty Ildefons Gałczyński)

D e
Kiedy noc się w powietrzu zaczyna,
G D
Wtedy noc jest jak młoda dziewczyna.
Wszystko cieszy ja i wszystko ¶mieszy,
Wszystko w ręce chciałaby brać.

Diabeł dużo jej daje w podarku
Gwiazd fałszywych z gwiezdnego jarmarku.
D e
Noc te gwiazdy do uszu przymierza
G A7 D
I z gwiazdami chciałaby spać.

Ja jestem noc czerwcowa.
Królowa ja¶minowa.
Zapatrzcie się w moje ręce.
Wsłuchajcie się w ¶piewny chód.

Ale zanim dur gwiezdny j± oplótł,
Idzie krokiem tanecznym przez ogród.
Do ogrodu przez senne ulice,
Dzwoni± nocy ciężkie zausznice.

I po każdym tanecznym obrocie
Szmaragdami dzwoni± kolki w plocie.
Wreszcie do nas pod same okna,
I tak tańczy i ¶piewa nam:

Ja jestem noc czerwcowa...

(przysłała Anna ¦cisłowska)

Powrót do strony głównej

Aktualizacja: 2008-02-05