Boże rozpaczy

Kazimierz Wierzyński (z tomu „Krzyże i miecze”)

Czy niemoc nie jest tak ludzka jak moc?
O Boże, wybacz słabości.
Czy w dzień się cierpi inaczej niż w noc?
Mniej albo prościej...
Czem w ludzkiej doli ukoić i zgnieść
To wszystko, co siłę kruszy?
Nad serce jakaż wydźwignie się treść?
Co je zagłuszy?

Co nam pomoże - amnezja czy brom,
Czy sen kojący powoli?
Ach, znowu przyśni się szczęście i dom
I znów zaboli...
Na progu zjawi się znajomy cień
Przyłoży do oczu rękę.
Poznasz go w nocy i poznasz go w dzień,
Ja własną mękę.

Spojrzy spod dłoni, potoczy swój wzrok.
Nie trudź się nad tą zagadką.
Gdy we śnie będzie cię wzywał przez mrok
Nie wołaj „matko”.
Bo wszystko runie, zawali się znów
Do grobu pełnego kości.
Boże rozpaczy, tęsknoty i snów
Wybacz słabości.

(przysłał Andrzej Andrzejewski)

Powrót do strony głównej

Aktualizacja: 2008-02-05