Deszcz, jesienny deszcz

Deszcz, jesienny deszcz smutne pieśni gra
Mokną na nim karabiny, hełmy kryje rdza
Nieś po błocie w dal w zapłakany świat
Przemoczone pod plecakiem osiemnaście lat

Gdzieś daleko stąd mrok zapada znów,
Ciemna główka twej dziewczyny
chyli się do snu

Może właśnie dziś patrzy w nocną mgłę
I modlitwą prosi Boga, by zachował cię

Deszcz, jesienny deszcz bębni w hełmów stal
Idziesz młody żołnierzyku gdzieś w nieznaną dal
Może dobry Bóg da, że wrócisz znów
Będziesz tulił ciemną główkę miłej swej do snu

(przysłał Piotr Michnikowski)

Powrót do strony głównej

Aktualizacja: 2008-02-06