Dwa wstrętne oblicza

(Bob Dylan – z filmu Pat Garrett i Billy the Kid)

Dwa oblicza mają ludzie wstrętni, D
a za nimi stoją zawsze strzelby. D
Czy bez asów można w grze zwyciężyć? G, D
Billy, chcesz, czy nie chcesz, musisz grać. A, D

Biznesmeni są Tobą zmęczeni
więc Pata Garretta wynajęli
a Ty źle się czujesz bo poluje
na Ciebie przyjaciel Twój.

Podobno Pat Garrett jest na tropie
Ty śpij więc z otwartym jednym okiem
Byle szelest może zabrzmieć grzmotem,
grzmotem z lufy gdy naciśnie spust.

Biznesmeni w Taos chcą byś odszedł
Garrettowi zapłacili dobrze.
Nie bierz tego zbyt poważnie chłopcze,
że Cię ściga dawny kumpel Twój.

Jutro zostań w nocy na hacjendzie
zagraj w karty, może znajdziesz szczęście.
Oni chcą byś w butach zginął nędznie.
Billy, Twa ucieczka długo trwa.

Znajdziesz jakąś słodziutką panienkę
co powiedzie Cię w ciemność za rękę
i nauczy Cię czegoś zapewne.
Billy, tak daleko jest Twój dom.

Tutaj zawsze ktoś patrzy zza węgła,
każdy dureń za rewolwer sięga,
każda dziwka zdradzi Cię za centa
i za centa sprzeda duszę swą.

Poprzez rzekę mierzą rewolwery,
w okrążeniu chce Cię zamknąć szeryf,
płatnych zbirów wokół od cholery.
Billy, Twoja wolność drażni ich.

Dwa oblicza mają ludzie wstrętni
a za nimi stoją zawsze strzelby.
Kogo w tej rozgrywce śmierć zwycięży?
Billy, ich jest tylu a Ty sam!

Śpiew cygański będzie w Twym finale
w Tolarosa albo jeszcze dalej
w sumie to wypadnie doskonale.
Billy, proszę, nie odwracaj się.

(przysłał Leszek Kwiecień)

Powrót do strony głównej

Aktualizacja: 2008-02-07