Piosenka o żołnierskich butach

(Bułat Okudżawa)

a E a
Znów buty, buty, buty, tupot nóg
A7 d
I ptaków oszalałych czarny wiatr
d a
Kobiety stają u rozstajnych dróg
E a
Piechocie odchodzącej patrzą w ślad.

Czy słyszysz: werbel, werbel, werbel gra
Żołnierzu żegnaj ją, pożegnaj ją
Odchodzi pluton, tylko mgła i mgła
I tylko przeszłość nie zachodzi mgłą.

A męstwo nasze gdzie, na miły Bóg,
Gdy przyjdzie wrócić na rodzinny próg
Kobiety za pazuchę kładą je
Jak pisklę ukradzione nam we śnie.

A gdzie kobiety nasze powiedz, gdzie?
Kiedy nadejdzie wytęskniony dzień
Witają w progu nas i wiodą tam
Gdzie wszystko nasze ukradzione nam.

A nam nie łzy, nie załamanie rąk
A my z nadzieją w nadchodzące dni
A pośród pól żerują stada wron
A pośród lat echami wojna grzmi.

I znów w zaułkach buty, tupot nóg
I ptaków oszalałych czarny wiatr
Kobiety stają u rozstajnych dróg
W żołnierski podgolony patrzą kark.

Песенка о солдатских сапогах

Вы слышите: грохочут сапоги,
и птицы ошалелые летят,
и женщины глядят из-под руки,
вы поняли, куда они глядят?
Вы слышите, грохочет барабан?
Солдат, прощайся с ней, прощайся с ней.
Уходит взвод в туман-туман-туман...
а прошлое ясней-ясней-ясней.

А где же наше мужество, солдат,
когда мы возвращаемся назад?
Его, наверно, женщины крадут
и, как птенца, за пазуху кладут.

А где же наши женщины, дружок,
когда ступаем мы на свой порог?
Они встречают нас и вводят в дом,
но в нашем доме пахнет воровством.
А мы рукой на прошлое – вранье!
А мы с надеждой в будущее: свет!
А по полям жиреет воронье,
а по пятам война грохочет вслед.

И снова переулком – сапоги,
и птицы ошалелые летят,
и женщины глядят из-под руки...
В затылки наши круглые глядят.

(przysłał Andrzej Andrzejewski)

Powrót do strony głównej

Aktualizacja: 2008-02-06