Pod Sztokfiszem

¦wiat nabił nas w butelkę
Za nasz± poniewierkę,
Za kiepski los i pieski, pieski wikt.
Dzi¶ dymi± wszystkie czuby,
Dzi¶ ¶piewa cały kubryk:
„Panieneczki, otwierajcie drzwi!”

„Pod Sztokfiszem” parę dni!
Brzuch jak beczka, w beczce dżin.
Nim na morze wypłyniemy, znów na morze...
To nalej jeszcze, mała mi,
Bo jutro będzie gorzej,
Je¶li się do jutra będzie żyć.

Choć stale porty zmieniasz,
Jednaka wszędzie cena,
Gorzałki łyk jest droższy niż twój łeb!
Masz długi w czarciej kasie,
Więc nalej, póki da się,
Z pełn± szklank± dolę swoj± klep.

„Pod Sztokfiszem” parę dni!
Brzuch jak beczka, w beczce dżin.
Nim na morze wypłyniemy, znów na morze...
To mała, jeszcze nalej mi,
Bo jutro będzie gorzej,
Je¶li się do jutra będzie żyć.

(przysłał Piotr Michnikowski)

Powrót do strony głównej

Aktualizacja: 2008-02-08