Prawo i pięść

Ze świata czterech stron
z jarzębinowych drów,
gdzie las spalony, wiatr zmęczony, noc i front,
gdzie nie zebrany plon, gdzie poczerniały głóg
wstaje dzień

Słońce przytuli nas do swych rąk aGa
i spójrz ziemia cięższa od krwi Da
znowu urodzi nam zboża łan, złoty kurz. GaeaeaE
Przyjmą kobiety nas pod swój dach aGa
i spójrz będą śmiać się przez łzy Da
znowu do tańca ktoś zagra nam może już
GaE7C
Za dzień, za dwa, za noc, za trzy choć nie dziś aGCE7aeaE
Za noc, za dzień, doczekasz się wstanie świt aGCE7a

Chleby upieką się w piecach nam
i spójrz, tam gdzie tylko był dym
kwiatem zabliźni się wojny ślad, barwą róż.
Dzieci urodzą się nowe nam
i spójrz będą śmiać się, że my
znów wspominamy ten podły czas, porę burz

Za dzień...

(przysłał Andrzej Andrzejewski)

Powrót do strony głównej

Aktualizacja: 2008-02-05